Wspaniały wtorek z piłka nożną na najwyższym poziomie

Pierwsze spotkania drugiej kolejki Ligi Mistrzów za nami. Działo się naprawdę wiele i nie zabrakło kolejnych niespodzianek. Na europejskich boiskach mogliśmy obserwować wspaniały futbol pełny pięknych goli. Dzisiaj wieczorem czekają nas kolejne emocje z Ligą Mistrzów. Tymczasem omówmy po krótce to co działo się wczoraj.

APOEL 0 – 3 Tottenham

Tutaj niespodzianki być nie mogło. Koguty poradziły sobie bez problemu z mistrzem Cypru. Cała drużyna ewidentnie grała pod swojego najlepszego snajpera, Harry’ego Kane’a. W rezultacie, gracz Spurs zdołał skompletować hat-tricka i w tym momencie lideruje w klasyfikacji najlepszych strzelców z dorobkiem pięciu punktów. W grupie H Tottenham zajmuje pierwsze miejsce w grupie z dorobkiem sześciu punktów. Takim samym wynikiem może się pochwalić Real Madryt.

Besiktas 2 – 0 RB Lipsk

Przed rozpoczęciem kolejnej edycji Ligi Mistrzów część ekspertów wskazywało drużynę z Turcji jako czarnego konia tego turnieju. Choć zazwyczaj opinia taka spotykała się z uśmiechem, teraz już nikt nie może mieć złudzeń, że Besiktas może namieszać. Po wyjazdowym zwycięstwie z FC Porto, Besiktas wygrał także z wicemistrzem Niemiec, RB Lipskiem. W tym momencie, Besiktas jest liderem grupy G z kompletem punktów.

Dortmund 1 – 3 Real Madryt

Genialny mecz na Signal Iduna Park. Takie mecze są świetną wizytówką futbolu. Oba kluby grały bardzo ofensywnie. Gdy przez dłuższy czas Real Madryt prowadził 1-2, kolejna bramka była tylko kwestią czasu. Jednak mało kto odważyłby się postawić czy zdobędzie ją Real, czy wyrówna Borussia. Ostatecznie po trafieniu Bale’a i dwóch golach Ronaldo, Real wywiózł z Niemiec trzy punkty, natomiast sytuacja ekipy z Dortmundu staje się bardzo trudna.

Manchester City 2 -0 Szachtar Donieck

Bez niespodzianki, Obywatele wygrywają kolejny mecz z rzędu, tym razem z ukraińskim Szachtarem. Gole dla City zdobyli de Bruyne i Sterling. Wynik mógłby być wyższy gdyby nie przestrzelona jedenastka w wykonaniu Aguero. City stało się samodzielnym liderem w grupie F.

Monaco 0 – 3 FC Porto

Spodziewaliśmy się bardziej wyrównanego widowiska, jednak jak na razie w grupie G mamy najwięcej niespodzianek. Smoki bez problemu wypunktowały Monaco na ich stadionie. Koledzy Kamila Glika byli czasami bezradni, a i on sam w tym meczu nie błyszczał. Na ten moment, Porto ma trzy punkty straty do liderującego Besiktasu. Monaco i Lipsk na końcu tabeli z jednym oczkiem.

Napoli 3 – 1 Feyenoord

Napoli poradziło sobie z Feyenoordem po golach Insigne, Mertensa i Callejona. Bardzo ładnym zachowaniem popisał się pierwszy z tych zawodników, który bramkę zadedykował kontuzjowanemu koledze, Arkadiuszowi Milikowi pokazując jego koszulkę. Choć sytuacja z początku była zabawna, ponieważ Piotr Zieliński pomylił się i zamiast koszulki Milika dał swoją. Błąd szybko naprawił.

Sevilla 3 -0 Maribor

Bez niespodzianki w grupie E. Sevilla gładko poradziła sobie z Mariborem odnosząc przekonujące zwycięstwo. Tym samym z dorobkiem czterech punktów stała się liderem grupy z dorobkiem czterech oczek. Ze stratą dwóch punktów Liverpool i Spartak. Maribor już teraz może być zadowolony, ponieważ w tej trudnej grupie wywalczył chociaż jeden punkt.

Spartak Moskwa 1 – 1 Liverpool

Jedyny wczorajszy mecz bez rozstrzygnięcia. W tym sezonie The Reds bardzo często tracą punktu dzieląc się z innymi drużynami. Najczęściej w meczach, w których są zdecydowanym faworytem. Choć trzeba otwarcie przyznać, że Spartak na swoim stadionie pokazał kawałek bardzo ładnego futbolu. Bramkę dla gospodarzy zdobył Fernando. Po chwili wyrównał Coutinho.

Leave a Reply

Bądź pierwszy!

avatar
  Subscribe  
Powiadom o