Środa z Ligą Mistrzów – podsumowanie spotkań

W środę mieliśmy sporo niespodzianek i sporo emocjonujących sytuacji. Nie zabrakło polskiej bramki w wykonaniu Arkadiusza Milika. Tradycyjnie podsumowujemy to co działo się w środowych spotkaniach Ligi Mistrzów.

Liverpool 2 – 2 Sevilla (Grupa E)

Jedno z lepszych spotkań jakie mogliśmy obserwować w środowy wieczór. Obie drużyny spotkały się w roku 2016 w finale Ligi Europy, górą była wtedy Sevilla. W pierwszym spotkaniu grupy E faworyci w tej stawce podzielili się punktami, choć to Liverpool był stroną aktywniejszą i stworzył dużo więcej sytuacji. Firmino, który był autorem gola na 1-1, w pierwszej połowie zmarnował rzut karny. W  samej końcówce meczu, już w doliczonym czasie gry czerwoną kartkę obejrzał zawodnik The Reds, Joe Gomez.

Maribor 1 – 1 Spartak Moskwa (Grupa E)

Według ekspertów drużyny te powalczą między sobą o trzecie miejsce dające awans do fazy pucharowej Ligi Europy. W środę w grupie padły dwa remisy i na ten moment, wszystkie drużyny zdobyły po jednym punkcie.

Feyenoord 0 – 4 Manchester City (Grupa F)

Dwa razy Stones I po jednej bramce Aguero oraz Gabriel Jesus. Gładkie zwycięstwo Obywateli, którzy od początku sezonu pokazują, że będą jednym z faworytów zarówno do wygrania Premier League jak i Ligi Mistrzów. City było w środę o klasę lepszą drużyną, która w pełni zdominowała przebieg całego meczu. Przez 90 minut Feyenoord oddał tylko jeden celny strzał na bramkę Edersona.

Napoli 1 – 2 Szachtar Donieck (Grupa F)

Kolejna niespodzianka w środę miała miejsce w Neapolu. Było to szczególnie atrakcyjne widowisko dla polskich kibiców, ponieważ od pierwszej minuty na boisko wybiegli Arkadiusz Milik oraz Piotr Zieliński. Nasz napastnik zdobył w tym meczu gola z rzutu karnego, jednak nie będzie dobrze wspominał spotkania z Szachtarem.  W końcówce miał doskonałą okazję do wyrównania, której nie wykorzystał. Milik musi popracować nad skutecznością co pokazał także w reprezentacji Polski.

FC Porto 1 – 3 Besiktas (Grupa G)

To dla większości kibiców spore zaskoczenie. Smoki na własnym stadionie były zdecydowanym faworytem w starciu z Besiktasem. Porto przed spotkaniem mogło się pochwalić znakomitą passą dziewięciu zwycięstw z rzędu. Jednak to Besiktas po bramkach Talisca, Tosuna oraz Babela wygrał pierwsze spotkanie  w Grupie G.

RB Lipsk 1 – 1 Monaco (Grupa G)

Mistrz Francji z wicemistrzem Niemiec. W składzie Monaco nie zabrakło oczywiście Kamila Glika, który rozegrał bardzo dobre spotkanie. Oglądaliśmy bardzo wyrównany pojedynek, w którym jednak nie było za wielu sytuacji bramkowych po obu stronach. Remis to całkowicie sprawiedliwy wynik.

Real Madryt 3 – 0 APOEL Nikozja (Grupa H)

Cristiano Ronaldo, który wciąż pauzuje w lidze za czerwoną kartkę obejrzaną w pierwszym spotkaniu o Superpuchar Hiszpanii, w końcu miał okazję wybiec na boisko Santiago Bernabeu w pierwszym składzie, po raz pierwszy od… finału ubiegłej edycji Ligi Mistrzów. Mistrzom Cypru Ronaldo zaaplikował dwie bramki. Kolejną dołożył Sergio Ramos, który ostatnio także pauzował za czerwoną kartkę obejrzaną w meczu ligowym.

Tottenham 3 – 1  Borussia Dortmund (Grupa H)

Najlepsze widowisko w środowej ramówce. Mając w grupie Real Madryt obie ekipy wiedzą, że jedno z dwóch pierwszych miejsc na pewno przypadnie Królewskim. To pomiędzy The Spurs, a Borussią odegra się zatem walka o awans do fazy pucharowej. Na ten moment bliżej są Koguty, którym jednak nieco pomógł sędzia liniowy. Jego chorągiewka dwa razy niesłusznie powędrowała w górę. Raz, gdy Aubameyang wychodził sam na sam z Llorisem. Drugi, gdy Gabończyk zdołał strzelić prawidłową bramkę. W ostatecznym rozrachunku, to jednak Tottenham był drużyną lepszą. Koguty ostatnie sekundy meczu kończyły w osłabieniu po czerwonej kartce Vertonghena.

 

Leave a Reply

Bądź pierwszy!

Powiadom o
avatar
wpDiscuz