Reprezentacja Polski – niewiadome przed meczem z Armenią

Już jutro wkraczamy w decydującą fazę eliminacji do Mistrzostw Świata. W czwartek czeka nas trudny mecz wyjazdowy z Armenią. Jeżeli Biało-Czerwoni wygrają, a w spotkaniu Dania-Czarnogóra padnie remis, już jutro będziemy mogli cieszyć się z awansu na Mistrzostwa Świata. Jeżeli, któraś ze stron przechyli szalę zwycięstwa, w niedzielę z Czarnogórą zagramy decydujący mecz o to, kto pojedzie do Rosji walczyć o najważniejsze trofeum w piłce reprezentacyjnej.

Jest kilka niewiadomych, które staną się jasne dopiero jutro w chwili gdy Adam Nawałka. Zacznijmy od bramki. Pojawiały się pogłoski, mówiące o tym, że w meczu z Armenią rolę pierwszego bramkarza ponownie obejmie Wojciech Szczęsny, który w Serie A rozegrał dla Juventusu dwa spotkania. Jednak Łukasz Fabiański mimo wszystko gra w każdym spotkaniu ligowym i spisuje się znakomicie. Wydaje się więc, że to golkiper Swansea pojawi się jutro od pierwszej minuty.

W linii obronnej pewniakami są Łukasz Piszczek i Kamil Glik. Na lewej stronie prawdopodobnie wystąpi Maciej Rybus, który deklaruje, że jest gotowy do gry po kontuzji. Trener Nawałka jest jednak przygotowany na ewentualną zmianę i na tą pozycję szykuje także Bartosza Bereszyńskiego, który w Sampdorii występuje po drugiej stronie boiska, jednak w kadrze, z racji na deficyty lewych obrońców jest szykowany na konieczność zastąpienia Artura Jędrzejczyka oraz Macieja Rybusa. Drugi stoper? Michał Pazdan nie ma dobrego okresu, zresztą jak cała warszawska Legia. Wydaje się, że lepszym wyborem byłby regularnie grający w Palermo Cionek. Jednak jaką decyzję podejmie Adam Nawałka, dowiemy się dopiero jutro.

Najwięcej niewiadomych jest w linii pomocy. Do składu najprawdopodobniej wróci Grzegorz Krychowiak, który po transferze do West Bromwich Albion spisuje się coraz lepiej. Zważając na kontuzję Arkadiusza Milika, możliwy scenariusz zakłada, że wystąpimy dwóją pomocników defensywnych. Tylko kto byłby towarzyszem Krychowiaka? Mączyński to ryzyko podobne jak w przypadku Pazdana, Legia jest w ogromnym kryzysie, a piłkarze tej drużyny zostali ostatnio zaatakowani przez pseudokibiców po porażce 3-0 z Lechem Poznań. Jest Linetty, który niestety nie dostaje za dużo szans w Sampdorii. Mimo wszystko, powinien być lepszym wyborem. Z przodu za plecami Roberta Lewandowskiego bez wątpienia zagra Piotr Zieliński. Na skrzydłach, z lewej strony Kamil Grosicki, a z prawej… no właśnie. Z dużą dozą prawdopodobieństwa na tej pozycji obejrzymy jutro dwóch zawodników. Kubę Błaszczykowskiego i Macieja Makuszewskiego. Który z nich wybiegnie w podstawowym składzie, a który będzie zmiennikiem?

Na szpicy oczywiście Robert Lewandowski. Ta pozycja jest niezagrożona i aż strach pomyśleć, co by się stało, gdyby kapitan reprezentacji doznał kontuzji. Zważając, że kontuzja Milika prawdopodobnie spowoduje powrót do ustawienia z jednym napastnikiem, dużo trzeba wymagać od Zielińskiego, który będzie jedynym wsparciem pod polem karnym dla Lewandowskiego. Rywale naszego napastnika zawsze traktują bardzo ostro, wiedzą, że nie można mu zostawić centymetra wolnego miejsca i często uciekają się do fauli. A może Adam Nawałka zaskoczy jutro wszystkich i jednak zdecyduje się postawić na dwóch napastników? Wtedy głównym faworytem do objęcia pozycji obok „Lewego” byłby Łukasz Teodorczyk.

Leave a Reply

Bądź pierwszy!

Powiadom o
avatar
wpDiscuz