Derby Londynu za nami. Chelsea – Arsenal na remis

Po raz 190. zmierzył się ze sobą dwa klasowe, londyńskie kluby – Chelsea oraz Arsenal. Na ten moment górą z rywalizacji wychodzą Kanonierzy, którzy wygrali 73 spotkania, o jedenaście więcej niż The Blues. Niedziela nie zmieniła tego stanu rzeczy, natomiast podniosła wskaźnik remisów pomiędzy tymi rywalami. Derby Londynu nie wyłoniły zwycięzcy po raz 55. w historii.

Choć wynik bezbramkowy, nie możemy narzekać na brak emocji. Oglądaliśmy naprawdę dobrą walkę, a obie strony miały swoje sytuacje. W meczu każda z drużyn miała swój moment dominacji i kreowania groźniejszych akcji. Duża zasługa w wyniku bramkowym leży po stronie bramkarzy, Thibauta Courtoisa i Petra Cecha. Spisywali się oni znakomicie i niejednokrotnie uchronili swój zespół przed stratą bramek.

Kto może bardziej żałować wyniku remisowego? The Blues stracili dwa oczka do przodujących w tabeli zespołów z Manchesteru. Arsenal natomiast w przypadku wygranej przeskoczyłby bardzo wysoko ze środka tabeli na miejsce piąte. Biorąc pod uwagę, że mecz toczył się na Stamford Bridge i to Chelsea była w tym spotkaniu faworytem, można powiedzieć, że to The Blues stracili dwa punkty, a Arsenal wywalczył jeden.

W samej końcówce prąd odcięło Davidowi Luizowi, który raz na jakiś czas musi zademonstrować, że w ważnych sytuacjach opuszcza go na chwilę rozwaga. Na trzy minuty przed końcem Luiz biegł z piłką po skrzydle, był atakowany i spychany przez Alexisa Sancheza co ostatecznie skończyło się utratą futbolówki, która wpadła pod nogi Kolasinaca. Luiz jednak nie odpuścił i wślizgiem trafił wyprostowaną nogą w goleń defensora Arsenalu. Sędzia nie miał wątpliwości i ukarał Brazylijczyka bezpośrednią czerwoną kartką. Zabraknie go więc w meczu wyjazdowym przeciwko Stoke, a można się spodziewać, że federacja wydłuży zawieszenie Luiza na co najmniej trzy spotkania.

Leave a Reply

Bądź pierwszy!

avatar
  Subscribe  
Powiadom o