Co dalej z warszawską Legią?

Szlagier polskiej Ekstraklasy, mecz Lecha Poznań z Legią Warszawa już za nami. Spodziewaliśmy się wyrównanego pojedynku, w którym faworytem był jednak Kolejorz. Jednak to co działo się na boisku możemy nazwać całkowitym nokautem dla warszawiaków. Nie jedynym tego wieczora. Choć to piłkarze Legii częściej utrzymywali się przy piłce, to nie potrafili znaleźć żadnych sportowych argumentów na odwiecznego rywala.

Jeden celny strzał po stronie Legii. W takim meczu to nie wystarczy do zwycięstwa. Lech oddał w światło bramki pięć strzałów, przy trzech Malarz musiał skapitulować. Bramki zdobyli Gajos (12 min.), Trałka (37 min.) oraz Makuszewski (65min.). Natomiast w grze Legii brakowało wszystkiego. Począwszy od zaangażowania, na poziomie sportowym kończąc. Wynik 3-0 to najmniejszy wymiar kary, Lech mógł wygrać to spotkanie wyżej.

Jak się okazuje, ten wieczór dla Legii zakończył się dużo gorzej. Gdy piłkarze wrócili do Warszawy, na parkingu przy Łazienkowskiej zaatakowała ich grupa kibiców na czele ze „Staruchem”. Szef kibiców wszedł do autokaru i zaprosił piłkarzy na zewnątrz. Jeżeli zawodnicy spodziewali się tylko ostrej rozmowy, to grubo się przeliczyli. Kibice od razu zaatakowali piłkarzy Legii. Oddawali ciosy, które miały upokorzyć zawodników, ale nie zrobić im krzywdy. Jedyną oszczędzoną osobą był nowy trener stołecznego klubu, Romeo Jozak. Jak mogło dojść do takiego incydentu na monitorowanym i chronionym parkingu? To tylko pokazuje, jak wiele osób jest rozczarowanych grą Legii.

Całe zajście trwało 10 minut, po czym zawodnicy pojechali do domu. Dziś natomiast, spadła na nich zmasowana krytyka wielu dziennikarzy związanych z klubem. Część z nich sugeruje, że niektórzy piłkarze powinni odejść z Legii, ponieważ nie zasługują by grać w tym klubie. Lepiej w najbliższym czasie raczej nie będzie. Romeo Jozak powiedział po spotkaniu, że piłkarze zawiedli go na całej linii, nie wykonując poleceń i grając jak kobiety. Choć w tej opinii, trener Legii chyba się zagalopował, ponieważ patrząc na wczorajszą grę warszawiaków, niektóre czołowe piłkarki na świecie mogły się poczuć urażone takim porównaniem.

Po porażce Legia z dorobkiem szesnastu punktów zajmuje ósmą pozycję w tabeli ze stratą sześciu oczek do lidera, Górnika Zabrze. Lech Poznań wykorzystał potknięcie Zagłębia Lubin i wskoczył na miejsce wicelidera. Wiele wskazuje na to, że Romeo Jozak długo nie zagrzeje miejsca w roli szkoleniowca. I dzisiaj nie mówimy o wynikach, lecz jego ostrej wypowiedzi, która nie ułatwi mu pracy z zawodnikami. Sam trener też nie spodziewał się obejmując posadę, że sytuacja będzie tak zła. Obrona tytułu na ten moment wydaje się nierealna. Czy Legia zdoła wrócić na właściwe tory?

Jak wynika z ostatnich doniesień, Legia Warszawa może mieć bardzo poważne problemy. Zaatakowani przez pseudokibiców piłkarze mogą teraz rozwiązać kontrakt z winy klubu. Część z nich podobno rozważa taką możliwość. To oznacza, że z Legii mogą odejść czołowi piłkarze, a klub będzie musiał wypłacić im wynagrodzenie, które zarobiliby do końca umowy. Jeżeli tak się rzeczywiście stanie, drużyna z Warszawy poniesie olbrzymie straty finansowe, a braki kadrowe będzie musiała łatać zawodnikami z głębokich rezerw.

Leave a Reply

Bądź pierwszy!

Powiadom o
avatar
wpDiscuz