Carlo Ancelotti nie jest już trenerem Bayernu Monachium

O zwolnieniu 58-letniego Włocha mówiło się już od dłuższego czasu. Od początku sezonu styl gry Bayernu Monachium nie zachwyca. W efekcie, po sześciu kolejkach Monachijczycy mają na swoim koncie 13 punktów i zajmują trzecią pozycję w tabeli za Hoffenheim i Borussią Dortmund. Choć dla niejednego klubu jest to jedynie marzenie, dla Bayernu oznacza to słaby stary i spory zawód ze strony zarządu na czele z Karlem-Heinzem Rummenigge i Uli Hoenesem.

A na dodatek katastrofa w drugiej kolejce Ligi Mistrzów i porażka na Parc des Princes z Paris Saint Germain 0-3. O ile klub ze stolicy Francji rzeczywiście posiada niezwykle silną kadrą, a w lecie wydał ogromne pieniądze na transfery, za samego Neymara płacąc tylko 222 mln euro, o tyle Bayernowi Monachium taka katastrofa po prostu nie przystoi. Nie w takim wymiarze porażki, gdzie PSG skarciło Bawarczyków i tak bardzo skromnie, zważając na ilość sytuacji.

Natomiast po stronie Bayernu sytuacji stuprocentowych praktycznie nie było. Bawarczycy dominowali na boisku pod względem posiadania piłki, ale kompletnie nic z tego nie wynikało. Nie było pomysłu na grę, a najlepiej świadczy o tym fakt, że monachijczycy mieli blisko 20 rzutów rożnych. Zagrożenie stworzyli z jednego czy dwóch stałych fragmentów gry.

Jednak słabe wyniki nie były jedynym problemem w Bayernie. Carlo Ancelotti stracił to, co zawsze było jego atutem – dobrą atmosferę w szatni. Na otwartą krytykę klubu w ostatnim czasie odważyli się czołowi piłkarze Bayernu: Robert Lewandowski, Frank Ribery, Arjen Robben i Thomas Muller. W obliczu tak poważnych problemów, Włoch nie miał szans utrzymać się na stanowisku.

A kto jest głównym faworytem do objęcia wakatu po Ancelottim? To niesłychane, ale głównym kandydatem jest Thomas Tuchel, który po zakończeniu ostatniego sezonu pożegnał się ze stanowiskiem trenera Borussi Dortmund. Powód? Zła sytuacja w szatni i konfliktowy charakter. Czy jest to zatem odpowiedni człowiek do pokierowania drużyny, w której nie brakuje silnych osobowości, które często mają coś do powiedzenia?

Na ten moment tymczasowym trenerem Bayernu będzie jego dawny zawodnik, ulubieniec kibiców i dotychczasowy asystent Carlo Ancelottigo – Willy Sagnol. Wiele wskazuje jednak na to, że Francuz  pokieruje grą Bayernu tylko w jednym meczu, w niedzielę przeciwko Herthcie Berlin. Później czeka nas bowiem przerwa reprezentacyjna, a w tym czasie Bayern najprawdopodobniej zatrudni nowego trenera.

Na liście bukmacherów, którzy wymieniają nazwiska ewentualnego następcy Ancelottiego, tylko dwa nazwiska są wyżej od Tuchela. Pierwszym z nich jest właśnie Willy Sagnol. Pewniakiem patrząc na kursy jest obecny szkoleniowiec Hoffenheim, Julian Nagelsmann. Niemiec jeszcze nigdy nie przegrał z Bayernem, a w tym sezonie razem z Wieśniakami udało mu się w bardzo dobrym stylu wywalczyć trzy punkty. Nie jest tajemnicą, że Bawarczycy już dawno namaścili Nagelsmanna na przyszłego trenera Bayernu. Tylko, czy szkoleniowiec zdecyduje się na początku sezonu opuścić Hoffenheim, z którym zajmuje pozycję wicelidera?

Leave a Reply

Bądź pierwszy!

Powiadom o
avatar
wpDiscuz