Ciąg 1,70

Ciąg 1,70 – czym jest ?

Jest to bardzo skuteczna metoda dla typerów o dużej skuteczności, do jej zalet zaliczamy wybór stosunkowo prawdopodobnych zdarzeń i niską stratę w razie porażki. Ryzykujemy bowiem tylko kwotę, za którą zakupimy pierwszy kupon. Ciąg 1,70 z powodzeniem można przyrównać do rosyjskiej ruletki, kluczowa może okazać się umiejętność odpuszczenia we właściwym momencie.

Na czym polega ten system? Jego założenia są naprawdę bardzo proste, to jedna z łatwiejszych dostępnych metod gry. Jak sama nazwa wskazuje, wyszukujemy najbardziej prawdopodobne zdarzenia o kursach oscylujących w okolicy 1,70. Nie muszą to być koniecznie zdarzenia dwutorowe, jednak wiadomo że prawdopodobieństwo trafienia zmniejsza się gdy możliwy jest także remis.

Teraz należy wybrać kwotę startową, pamiętajmy że kwota, którą tu ustalimy, będzie granicą którą ryzykujemy. Na potrzeby artykułu załóżmy że obstawimy za bezpieczne 5zł. Trafiliśmy pierwszy kupon, nasza wygrana łącznie z wkładem własnym to 8,50. Wyszukujemy następne optymalne według nas zdarzenie i obstawiamy kolejny kupon za całą tą sumę. Jeżeli i za drugim razem udało nam się skutecznie wytypować, mamy już na koncie 14,45 zł. Kolejny kupon, kolejne trafienie i saldo wynosi już 24,56 zł. Dalej postępujemy w sposób analogiczny, aż do momentu uzyskania satysfakcjonującej nas sumy.

Ciąg 1,70

No właśnie, do momentu uzyskania satysfakcjonującej nas sumy, jak mówiłem już na wstępie, metodę tą można przyrównać do rosyjskiej ruletki. Kwestią sporną jest to czy każdy gracz będzie potrafił przerwać ciąg w odpowiednim momencie. Teoretycznie ryzykujemy niewiele, tylko nasz wkład własny z pierwszego kuponu. W praktyce, ryzykujemy też zdobytą przez nas wygraną z poprzednich zakładów, a to często bywają bardzo duże sumy.

Apetyt rośnie w miarę jedzenia, dlatego też warto byłoby już na wstępie określić granicę do której dążymy. Po jej uzyskaniu lepiej rozpocząć całą zabawę od początku zwiększając ewentualnie kwotę początkową. Ku przestrodze – znam przypadek człowieka, który grał tą metodą z tą różnicą że wybierane przez niego kursy oscylowały w granicy 2,00. Rozpoczął od stawki 10zł. Udało mu się trafić 9 kolejnych zakładów z rzędu, na jego koncie znajdowało się grubo ponad 5,5 tysiąca złotych.

Właśnie tyle zdołał zbudować z jednej dychy. I co teraz? Zagrać o kolejne 5,5 tysiąca, a potem o 11? Czy może przerwać w porę zanim straci się wszystko? Mój kolega postanowił grać dalej, dziesiąty zakład jak warto się domyślić nie był już szczęśliwy.

Dziesięciokrotność

System Dziesięciokrotność – jego plusy i wady.

Ten system adresowany jest do graczy, którzy są cierpliwi i wytrwali, oraz nie burzą założonych przez siebie zasad w chwili gdy spotka ich porażka. Kluczem do sukcesu w każdym systemie bukmacherskim jest konsekwencja, jeśli dajesz się ponosić emocjom i nie potrafisz ich pohamować, zawsze będziesz zdany na łaskę ślepego szczęścia.

Dziesięciokrotność

Dziesięciokrotność to jeden z prostszych systemów, co więcej, możemy go dostosować pod swoje potrzeby, równie dobrze zamiast dziesięciokrotności, możemy wybrać np. ośmiokrotność. No ale do rzeczy, na czym polega ten system? Otóż pierwszym krokiem jest wybranie optymalnej stawki, za którą będziemy regularnie wnosić zakłady. Jest ona zależna od naszego kapitału i zysków jakie chcemy osiągnąć. Załóżmy że będzie to 10zł. Wysokość kursów w tej metodzie nie jest określona, oczywiście im wyższy kurs tym lepszy, aczkolwiek nie musi to być koniecznie kurs powyżej 2,00 tak jak w większości systemów stawkowych.

Wybraliśmy już stawkę, w naszym wypadku będzie to 10zł. Co teraz? Teraz rozważnie wybieramy zakłady, starannie je analizujemy i zwiększamy swoje szanse skutecznego wytypowania. Niezależnie od tego czy kupon wszedł czy też przepadł z kretesem, cały czas trzymamy się określonej na początku gry stawki. Tym razem nie jesteśmy zdani na żadne ciągi liczb. Będziemy wnosić kolejne zakłady za dychę, aż dojdziemy do dziesięciokrotności tej kwoty. Dopiero, gdy nasze skuteczne typowanie pozwoli zbudować kapitał w wysokości 100zł (10×10), możemy zwiększyć stawkę i powtórzyć cały proces.

Czy naziemni bukmacherzy są rzeczywiście tacy źli ?

 Dlaczego naziemni bukmacherzy są wybierani mniej…

Ci, którzy obstawiają zakłady bukmacherskie w Internecie, a uściślając obstawiają je u zagranicznych bukmacherów, którzy oferują wyższe kursy, nieco prześmiewczo nabijają się z graczy obstawiający zakłady u „ziemniaków”, czyli naziemnych bukmacherów.

Jednak czy ich oferta jest taka zła i nie sprzyja graczom ?

Rzeczywiście, czego byśmy nie powiedzieli, jakkolwiek byśmy zakładów nie analizowali – nie ma co się spierać – kursy oferowane przez zagranicznych bukmacherów są znacząco wyższe. Wynika to przede wszystkim z faktu, że nie płacą oni niemal żadnych podatków, dlatego mogą sobie pozwolić na lepszą ofertę, tak by skusić graczy do gry na ich stronach internetowych.

Wydaje nam się, że różnice rzędu 0.1 w kursie nie mają znaczenia, ale wystarczy prosta kalkulacja by dojść do wniosku, że przy dłuższym okresie gry oraz wyższy stawkach, nawet tak pozornie niewielka różnica może stanowić bardzo dużo.

bukmacherzy

Niemniej jednak nikt nie myśli o tym, że stacjonarne punkty przyjmowania zakładów również mają swoje zalety. Jakie ?
Na pewno niejednokrotnie wieczorem gdy oglądaliśmy mecze to naszła nas ochota na to by postawić ten mecz. Wchodziliśmy na stronę bukmachera, po czym decydowaliśmy się wpłacić pieniądze, zagrać zakład. Ten okazał się przegrany i my straciliśmy nasz depozyt. Efekt ?

Mamy ochotę zagrać, a ze względu na to, że bukmacher internetowy przyjmuje zakłady non-stop możemy zagrać typ, który przyniesie nam stratę. Gdybyśmy grali tylko u bukmacherów naziemnych, to nie stracilibyśmy tych pieniędzy, bo ze względu na porę niemożliwe byłoby zagranie danego zakładu.

Oczywiście sprawa ta może działać również w drugą stronę, czyli nie zawrzemy zakładu, który przyniesie zysk, ale trzeba pamiętać o tym, że zakłady zawierane pod wpływem emocji i chwili, raczej częściej są przegrane, aniżeli generują jakikolwiek dochód.

Nie ulega wątpliwości, że bukmacherzy internetowi są znacznie bardziej wygodni i dochodowi, ale nie oznacza to również, że granie u „ziemniaków” jest złe i nie może nam przynieść zarobku. Prawda jest taka, że jeżeli ktoś potrafi zarobić na zakładach bukmacherskich to będzie to robił zarówno w Internecie jak i u stacjonarnych „ziemniaków”.

Naziemny czy internetowy

Wielu zadaje sobie pytanie, jaki bukmacher jest najlepszym rozwiązaniem ? Oczywiście do wyboru mamy jedną z dwóch świetnych możliwości, albowiem zarówno bukmacher w internecie, jak i ten naziemny ma dla nas wiele do zaoferowania. Stawiając na rozgrywki bukmacherskie, warto jest jednak zwrócić uwagę na naszą wygodę.

 

Dzisiejsze rozgrywki w internie są bowiem o wiele bardziej kompletnymi. Mamy do dyspozycji szybkie płatności bez wychodzenia z domu, mamy do dyspozycji zakłady live których nie uświadczymy w zakładach bukmacherskich naziemnych, albowiem zakłady przyjmowane są na ogół do 15 minut przed rozpoczęciem danego spotkania. Również kwestie minimalnych zakładów i braku prowizji są po stronie bukmacherów internetowych. Jak widać, jest to kwestia dająca nam wiele na plus!

 

Handicap azjatycki

Omawiany tu system (handicap azjatycki) jest jednym z najpopularniejszych i najczęściej wybieranych przez doświadczonych typerów. Początkujący gracze mogą mieć z tym systemem pewne trudności, jednakże nie jest to wyższa filozofia i każdy powinienem wcześniej lub później zrozumieć zawarty tu mechanizm działania.

A więc od początku, handicap azjatycki dodatni jest to przewaga, doliczenie do finalnego wyniku spotkania bramek/setów/punktów na korzyść jednej z drużyn. Łatwo się zatem domyślić, że w przypadku handicapu ujemnego odejmujemy określoną wartość od końcowego rezultatu jednej ze stron. Najczęściej spotykanym handicapem jest handicap azjatycki, którego mocną stroną jest wyeliminowanie opcji remisowej. Zobrazujmy to na przykładzie, typujemy mecz piłkarski, zakładamy że drużyna A osiągnie lepszy rezultat z handicapem (+1,5 bramki). Jeśli w meczu padnie remis, lub drużyna B wygra tylko jedną bramką, wtedy nasz kupon wygrywa. Jeżeli drużyna B wygra większą ilością bramek, wtedy zakład jest dla nas niekorzystny.

Myślicie że to koniec łamigłówek? Niestety, muszę was rozczarować. Wyróżniamy jeszcze trzeci typ handicapu, handicap ćwiartkowy, który działa podobnie jak połówkowy. W tym przypadku handicap połówkowy jest rozbijany na dwie części. I kolejny przykład: Tym razem obstawiamy korzystny rezultat po stronie drużyny A z handicapem ujemnym (-0,25), który rozbity na połowę daje handicap 0 i (-0,5). A zatem: Jeśli drużyn A wygra choćby jedną bramką – kupon wchodzi, jeżeli padnie remis, ratuje nas handicap 0 i otrzymujemy zwrot stawki za którą zakupiliśmy kupon. W przypadku zwycięstwa drużyny B, straciliśmy pieniądze.

Na pierwszy rzut oka system wydaje się skomplikowany, jednakże w istocie jest prosty i klarowny. Po prostu u każdego gracza musi dojść do klasycznego momentu „eureka!”, gdy w jednej chwili zrozumie opisane tu zasady. W zależności od tego jak biegli jesteśmy w naukach ścisłych, moment ten przyjdzie szybciej lub wolniej. Warto jednak znać ten system, ponieważ efektywnie używany w znaczny sposób zmniejsza ryzyko straty.

handicap azjatycki